masaż

Zapraszam na spotkanie z masażem Lomi Lomi Nui, który jest jednym z najpiękniejszych na świecie, słusznie nazywany masażem kochających rąk.

Masaż Lomi Lomi Nui pochodzi z Hawajów, gdzie był pilnie strzeżonym świątynnym rytuałem, który powstał w pradawnych czasach. Wykonywany przez kahunów – czyli strażników tajemnicy i mistrzów uzdrawiania – przeznaczony był dla wodzów, którzy mieli wykonać dla swej społeczności szczególne zadanie.

Na Hawajach jest on częścią duchowej tradycji i praktyki życiowej zwanej Huną i wraz z tańcem Hula stanowi element pracy z ciałem i emocjami. Hawajczycy stosują ten masaż by przywrócić naturalny stan ciała i duszy. By powróciła harmonia, spokój i zadowolenie, gdyż są przekonani, że stres, napięcia i negatywne myśli są zaporą dla życiodajnej energii.

Na Zachód masaż ten dotarł bardzo niedawno, bo w latach 80-tych.

Masaż Lomi Lomi Nui przynosi to, czego akurat potrzebujemy – dla każdej osoby może to być doświadczenie innego rodzaju – jedni odbierają go jako wspaniale relaksujący i uzdrawiający, dający uwolnienie od zmartwień i stresu; inni, jako spotkanie z sobą samym, rytuał przejścia, otwarcia na nowy etap życia. Może być chwilą wytchnienia i relaksu ale i początkiem głębokiej osobistej transformacji

Moja podróż z Lomi Lomi Nui zaczęła się 7 lat temu, kiedy trafiłam na Danusię i Jurka Adamczyków i pod ich okiem ukończyłam pierwszy kurs. Danusia była moim pierwszym nauczycielem i dotąd pozostaje inspiracją i przyjacielem. Potem szkoliłam się u Susan Pa’iniu Floyd a ostatnio u Ann Lemioux – obie nauczycielki i mistrzynie pochodzą z Hawajów i reprezentują różne szkoły Lomi Lomi Nui.

Uwielbiam masować. To czas absolutnej koncentracji na drugiej osobie, na tym co mówi jej ciało i czego potrzebuje.

Agnieszka Sobczyńska